Jesienne Tatry Zachodnie urodzinowo

Kilka lat temu Najstarszy zamarzył o urodzinach w górach. Od tego czasu staramy się spełniać to marzenie. W tym roku wybór padł na Tatry Zachodnie, schronisko na Hali Kondratowej i wycieczka na Czerwone Wierchy. Wyjazd planowany kilka miesięcy wcześniej, jedyny termin i cudowna pogoda w prezencie dla Syna. Zapraszam na małą fotorelację z dwudniowego wyjazdu w Tatry Zachodnie.

Czeska i Saksońska Szwajcaria, idealne miejsce na letni weekend.

Przepiękne krajobrazy, cudowne formy skalne, urokliwe wioski i zadbane miasteczka - to wszystko znaleźliśmy podczas weekendowego wypadu na pogranicze czesko-niemieckie. Rejon zwany Czeską i Saksońską Szwajcarią przerósł nasze oczekiwanie, a w ciągu dwóch dni udało nam się zobaczyć jedynie niewielką cześć tego co ma do zaoferowania. Na pewno jeszcze tam wrócimy.

Z widokiem na Sarajewo.

Stolice Bośni i Hercegowiny po raz pierwszy odwiedziliśmy w 2014 roku, robiąc sobie dwudniową przerwę w podróży. Wtedy Sarajewo nas urzekło i mieliśmy wielką ochotę tam wrócić. Okazja nadarzyła się podczas wakacji w 2017 roku, kiedy to na zakończenie podróży zatrzymaliśmy się w okolicach Foczy i Parku Narodowego Sutjeska. Pierwszy dzień spędziliśmy w górach, na drugi jakoś nie mieliśmy pomysłu, postanowiliśmy więc odwiedzić Sarajewo, bo wizyta w tym wyjątkowym mieście jest zawsze dobrym pomysłem.


Prokoško jezero - prawdziwa perełka w górach Bośni i Hercegowiny.

Planując podróż po Bośni i Hercegowinie, znalazłam dwa wyjątkowe miejsca w górach, wioskę Lukomr oraz osadę nad Prokoško jezero. Niestety nie mieliśmy na tyle czasu aby odwiedzić oba te miejsca, musieliśmy coś wybrać. Zdecydowaliśmy się na Prokoško jezero i było to miejsce naszego ostatniego noclegu w BiH oraz na tych wakacjach.


Z widokiem na Maglić - Narodowy Park Sutjeska w Bośni i Hercegowinie.

Bośnia i Hercegowina to bardzo górzysty kraj, więc spędzając tam część wakacji w 2017 roku musieliśmy się w te góry wybrać. Wybraliśmy sobie najstarszy park narodowy w kraju oraz widok na najwyższy szczyt Bośni i Hercegowiny. Niektórzy z naszej ekipy mieli ochotę go zdobyć, nie jest bardzo wysoki - 2386 m n.p.m. ale jakoś nie wyszło.  Mimo to wycieczka była udana a widoki przepiękne.


Ateny na babski weekend.

Dlaczego na początku kwietnia poleciałyśmy z siostrą do Aten? Przede wszystkim z dwóch powodów: dało się kupić tanie bilety i o tej porze jest już tam ciepło :) No i może dzięki książce, którą zachwyciła się moja siostra - Achilles.W pułapce przeznaczenia i z kilku moich propozycji, bez wahania, wybrała właśnie Ateny.


Odkrywamy Śląskie cz.2 - Kolejkowo, Gliwicka Radiostacja, Górnośląski Park Etnograficzny oraz Nikiszowiec.

Górny Śląsk, choć tak blisko naszego rodzinnego miasta, jest nam dość słabo znany, szczególnie pod względem turystycznym. Postanowiliśmy nadrobić zaległość i częściej odwiedzać ten region, zmotywował nas do tego wyjątkowy przewodnik - Dzieci odkrywają Śląskie :) Zaczęliśmy od wizyty w Muzeum Pożarnictwa w Świętochłowicach, Muzeum Śląskiego w Katowicach oraz Egzotarium w Sosnowcu o czym możecie poczytać w tym poście. Tym razem odwiedzimy Kolejkowo i Radiostację w Gliwicach, Skansen w Chorzowie oraz magiczny Nikiszowiec. Zapraszam.


Na Turbacz z widokiem i czarno-biała Bulandowa Kapliczka - zimowe Gorce po raz pierwszy.

Od kilkunastu lat Gorace są dla nas wyjątkowym miejscem i z wielkim sentymentem wracamy tu co jakiś czas. Na początku jako bazę wypadową wybieraliśmy niewielkie Koninki, później już zawsze mieszkaliśmy na Turbaczu. Jednak choć bywaliśmy w Goracach tak wiele razy, nigdy jeszcze nie wybraliśmy się tu zimą. Na początku roku postanowiliśmy to nadrobić i wybraliśmy się na Turbacz w Święto Trzech Króli, 6. stycznia. Niestety, w ten pierwszy styczniowy weekend w powietrzu czuć było bardziej wiosnę niż zimę, śniegu też nie było zbyt dużo, więc wyjazd do końca zimowy nie był, co oczywiście nie oznacza, że był nie udany :)


Zimowe ferie w Tatrach - trzy doliny i Grześ ;)

W 2017r. zimowe ferie mieliśmy w pierwszym terminie czyli już w połowie stycznia, większą ich część spędziliśmy w domu, na szczęście udało nam się pojechać na kilka dni w Tatry. Było bardzo zimowo, bajkowo, były wędrówki, piękne widoki i fajny, wspólny czas. 

Trebinje idelane na przerwę w podróży - Bośnia i Herecegowina.

Urocze Trebinje, miasto położone w południowo-wschodniej części Bośni i Hercegowiny. W przewodniku można przeczytać, że jego głównymi zabytkami są XVI-wieczny most Arslanagicia, meczet, katolicka katedra, cerkiew oraz historyczna starówka. Wstyd się przyznać ale do mostu nie dotarliśmy, świątynie widzieliśmy jedynie z zewnątrz a starówka jakoś nam się nie podobała, Dlaczego więc tak dobrze wspominam to miejsce i uważam, że koniecznie trzeba tu zajrzeć będąc w okolicy?

Orla Perć jesiennie.

Bardzo ostatnio zaniedbałam bloga :( Jednak odkąd zmieniłam pracę i spędzam długie godziny przed komputerem, jakoś mi się nie chce siadać do niego w domu... Obiecuję poprawę. Mam nadzieję, że kolejny bałkański post już wkótce pojawi się na blogu. 
Tymczasem mała fotorelacja z wypadu w Tatry. W tym tygodniu w nasze najwyższe góry zawitała zima, na szczęście jeszcze kilka dni temu (19. października) pogoda była piękna i Łuaksz z Mikołajem mogli cieszyć się pięknymi widokami. Przeszli z Murowańca na przełęcz Krzyżne, dalej Orlą Percią na Granaty i powrót do schroniska. 

Z widokiem na Korczulę.

Ci, którzy czytają naszego bloga, wiedzą, że lubimy góry i lubimy wszelkie widoki z góry, z wież kościołów, z punktów widokowych itp. Na Korczuli głównie spędzaliśmy czas na plażach, ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie znaleźli kilku miejsc, skąd można było spojrzeć z góry na tą piękną wyspę.


Spacerem po korczulańskich miasteczkach.


Jeśli szukacie klimatycznych miasteczek z kamiennymi placykami, wąskimi uliczkami czy pięknym nabrzeżem, to Korczula może Was pod tym względem rozczarować. Oczywiście poza m. Korczula, która jest prawdziwą perełką, niestety w wakacje strasznie zatłoczoną... Natomiast stolica wyspy, położona na jej przeciwległym krańcu Vela Luka jest, jak dla mnie, zupełnie pozbawiona klimatu i jakoś nie szczególnie mi się podobała. Dużo bardziej przypadły mi do gustu, położone wewnątrz wyspy Blato oraz Smokwica.
W poprzednim poście relaksowaliśmy się na pięknych plażach, dzisiaj zapraszam na popołudniowy spacer po uliczkach korczulańskich miasteczek.

Szlakiem korczulańskich plaż :)


Jak już pisałam w poprzednim poście, położona w południowej Dalmacji Korczula zachwyciła nas swoją urodą, zielonymi wzgórzami i pięknymi widokami. Jednak wiadomo jaki jest główny cel pobytu na wyspie - plaże :) Niewielkie plaże, urokliwe, puste zatoczki, krystalicznie czysta woda, tego szukamy jadąc do Chorwacji. Czy na Korczuli udało nam się to znaleźć? Oczywiście, jednak oboje z Łukaszem stwierdziliśmy, że plaże na odwiedzonych pięć lat wcześniej Cresie i Losinju podobały nam się bardziej... Jednak nie oznacza to, że plażami na Korczuli byliśmy rozczarowani, absolutnie nie. Znaleźliśmy tam wszystko, czego szukamy na chorwackich plażach i za co je tak bardzo lubimy.
Poniżej znajdziecie mały przewodnik po plażach jakie udało nam się zobaczyć podczas tygodnia jaki spędziliśmy na Korczuli. Zapraszam na wycieczkę szlakiem korczulańskich plaż.

Zielona Korczula.



Czy Korczula jest najpiękniejszą wyspą Dalmacji nie wiemy, ponieważ jest to jedyna dalmatyńska wyspa na jakiej byliśmy, poprzeczka została jednak ustawiona bardzo wysoko. Czym Korczula nas zachwyciła? Co takiego znaleźliśmy na tej niewielkiej wysepce, czego mogą nie mieć jej sąsiadki? Na oba te pytania postaram się w tym poście odpowiedzieć.

Mostar, Blagaj, Kravica i Pocitelj - gorące dwa dni w sercu Hercegowiny.

Planów na wakacje w 2017r. było jak zwykle dużo, zarówno tych bliższych, jak i tych trochę dalszych, jednak ogólny kierunek był cały czas ten sam - nasze ulubione Bałkany :) W końcu wybór padł na Bośnię i Hercegowinę oraz Chorwację. Ta pierwsza ponieważ trzy lata temu zachwyciliśmy się Sarajewem i chcieliśmy poznać resztę kraju. Ta druga natomiast od dawna jest jednym z naszych ulubionych miejsc do plażowania, a ostatni raz byliśmy tam już pięć lat temu, więc zdążyliśmy się stęsknić. Wybór miejsca w Chorwacji nie był trudny, od dawna miałam wielką ochotę na dokładniejsze poznanie wyspy Korczuli. Znacznie większym problemem był wybór miejsc w Bośni i Hercegowinie, było ich stanowczo za dużo, a naszych wakacyjnych dni za mało... W końcu postanowiliśmy podzielić nasze wakacje na cztery etapy: na początek Hercegowina, następnie dłuższe lenistwo na Korczuli, później Narodowy Park Sutjeska w Republice Serbskiej, na koniec Bośnia czyli Prokoskie jezero oraz Travnik i Jajce. Zaczynamy więc od pierwszej części czyli gorącej Hercegowiny.

Zdjęcia z podróży i moja pierwsza fotoksiążka.

Wywołujecie jeszcze zdjęcia? Odkąd powszechne stały się aparaty cyfrowe coraz mniej osób wywołuje zdjęcia i układa je w albumach. A szkoda, bo mam wrażenie, że do zdjęć ukrytych na dysku komputera znacznie rzadziej sięgamy niż do albumu na półce...
Ja jestem przywiązana do papierowych odbitek i na półkach powiększa się kolekcja albumów ze zdjeciami z bliższych i dalszych podróży oraz rodzinnych uroczystości. Od jakiegoś czasu kusiło mnie wywołanie zdjeć w formie fotoksiążki, jednak nie do końca byłam przekonana do takiej formy. Tuż po powrocie z tegorocznych wakacji nadarzyła się idealna okazja do wypróbowania fotoksiażki - akcja promocyjna Saal Digital, dzięki której otrzymałam bon na fotoksiążkę, w zamian umieszczam tutaj jej recenzję :)


Kolejkowo czyli niesamowity świat w miniaturze.

Jako pierwsze odwiedziliśmy Kolejkowo we Wrocławiu, a ponieważ tak bardzo nam się podobało oraz byliśmy tam w niepełnym składzie (bez chłopców), już kilkanaście dni później wybraliśmy się do Kolejkowa po raz drugi. Tym razem do położonego bliżej nas Kolejkowa w Gliwicach.
Czym jest Kolejkowo? W skrócie można powiedzieć, że Kolejkowo to makieta kolejowa, jednak samo określenie makieta kolejowa jest zdecydowanie niepełne. Kolejkowo to niesamowicie ciekawy świat w miniaturze. Jest to super atrakcja nie tylko dla fanów pociągów. My byliśmy zachwyceni. Kolejowo chwali się, że są największą makietą kolejową w Polsce, Pan w kasie wrocławskiego Kolejkowa mówił, że nawet w Europie. Nie wiem jak jest na prawdę, ale wiem, że Kolejkowo warto odwiedzić!


Nasz pierwszy raz w Beskidzie Wyspowym - Luboń Wielki.

Za każdym razem wędrując z Koninek na Turbacz, idąc najbardziej stromym fragmentem szlaku, za naszymi plecami roztaczał się widok na samotny Luboń Wielki, jeden ze szczytów Beskidu Wyspowego. I niemal za każdym razem Łukasz mówił, że moglibyśmy się kiedyś na niego wybrać... Od naszego ostatniego podejścia tamtym szlakiem minęło już kilka lat i przez te lata jakoś nie było okazji do wycieczki na Luboń. W końcu się udało, wybraliśmy się w ostatnią sobotę maja i było to nasze pierwsze wędrowanie po Beskidzie Wyspowym.



Bergamo idealne na leniwy, włoski weekend.

Bergamo okazało się miejscem idealnym. Idealnym dla nas na leniwy weekend we dwoje. Krótki (i bardzo tani lot), szybki transport z lotniska i nocleg w świetnym miejscu - to z rzeczy praktycznych. Poza tym moje ulubione uliczki, placyki, fontanny, świetne punkty widokowe, spokojne parki... Akurat na spokojny weekend, żeby się nie zmęczyć bieganiem od zabytku do zabytku, a jednocześnie mieć co robić, gdzie się powłóczyć, wjechać na wzgórze, pospacerować po murach miejskich, odpocząć na ławce w parku, wypić espresso lub prosecco, zjeść pyszną pizze czy paste. Nie powiem, że Bergamo nas zachwyciło ale na pewno urzekło widokami i atmosferą. I na pewno jeszcze tam wrócimy.