Wiedeń w jeden dzień, godzina po godzinie.

Wiedeń nie jest miastem, które można poznać w jeden dzień, szczególnie jeśli chce się zwiedzać wnętrza okazałych pałaców oraz muzea, żeby poznać lepiej to miasto trzeba spędzić w nim co najmniej kilka dni. Jednak jego bliskość,  a także tanie połączenie Polskim Busem sprawiają, że można poznawać to miasto po kawałku. Taki mam właśnie plan na lepsze poznanie Wiednia, jednodniowe wypady. Dzisiaj opiszę jeden dzień w stolicy Austrii w pierwszych dniach grudnia, godzina po godzinie :)




7:00
Karlsplatz i kościół św. Karola Boromeusza 


Do Wiednia przyjechaliśmy Polskim Busem, (bilety kupione odpowiednio wcześniej kosztowały nas 60 zł za dwie osoby w obie strony) około 6:00 rano. O tej godzinie otwierają McDonalds,s, idziemy więc na kawę i kakao :) Następnie schodzimy do stacji metra, kupujemy całodzienny bilet na wiedeńską komunikację miejską (7,7 euro, nie ma ulgowych) i linią U1 jedziemy na Karlsplatz. Znajduję się tu niewielki park, spory plac zabaw oraz kościół św. Karola Boromeusza. Wzniesiona na początku XVIII w. świątynia należy do najbardziej znanych świątyń Wiednia i jest moją ulubioną. Została wybudowana na rozkaz cesarza Karola VI po zakończeniu epidemii dżumy, która nawiedziła Wiedeń. 
Na początku grudnia park i plac przed kościołem zastawiony jest budkami świątecznego jarmarku, które o tej porze są jeszcze zamknięte. Muszę przyznać, że bardziej to miejsce podobało mi się wiosną, kiedy okazały kościół odbijał się w stawie. A ponieważ na dworze jest jeszcze szaro, nawet nie robię zdjęcia... wklejam, więc to z kwietnia :)


8:00
Sthepansplatz i katedra św. Szczepana.


Z Karlspltaz na nogach idziemy w stronę głównego placu wiedeńskiego Starego Miasta. Przecinamy Ring - reprezentacyjną aleję, która jak podkowa otacza Stare Miasto i Kärntnerstrasse, będącą jednym w głównych deptaków i aleją shoppingową Wiednia, dochodzimy do placu otaczającego wiedeńską katedrę. Budowla świątyni mocno dominuje na placu i przez jej rozmiary sam plac wydaje się niezbyt duży. Wchodzimy do środka, natomiast wizytę na wieży zostawiamy sobie na popołudnie, ponieważ o tej godzinie wejście jest jeszcze zamknięte.



9:00
Graben i Hofburg


Ulicą Graben, na której znajduję się okazała kolumna morowa, idziemy w stronę placu św. Michała, przy którym znajduje się kościół św. Michała, a przede wszystkim prowadząca na teren Hofbura Brama św, Michała. Zabudowania cesarskiego pałacu stanowią zlepek budowli z różnych okresów. Oczywiście wnętrza można zwiedzać, my jednak i tym razem nie mamy tego w planach. Wchodzimy na dziedziniec In der Burg i idziemy dalej przecinając plac Bohaterów, w stronę prowadzącej na Ring, potężnej Burgtor.



10:00
Maria-Theresienplaz oraz dzielnica muzeów.


Burgtor znajduje się dokładnie na przeciwko placu Marii Teresy, z pomnikiem cesarzowej na środku. Po dwóch stronach placu znajdują się monumentalne gmachy mieszczące kolekcję muzealne zaliczane do najwspanialszych w Europie, natomiast kawałek dalej mieści się Muzeums Quartier muzealna dzielnica Wiednia, zaliczana do 10 największych na świecie. My wybieramy Muzeum Historii Naturalnej mieszczące się przy placu i jest to bardzo dobry wybór, muzeum tak bardzo nam się podobało, że poświęciłam mu osobny wpis - klik.



12:00
Schönbrunn



Po wizycie w Muzeum Historii Naturalnej jedziemy do pałacu Schönbrunn (linią U2 jedziemy z Muzeumsquartier na Karlspltz, tam przesiadamy się na U4, które zawozi nas w okolicę pałacu).

Historia Schönbrunn jest dość stosunkowo krótka. W II połowie XVI wieku posiadłość zakupił Maksymilian II z przeznaczeniem na pałacyk łowiecki. Dopiero sto lat później Leopold I zlecił Johannowi Fischerowi von Erlach zaprojektowanie letniego pałacu. Słynny architekt chciał wybudować coś na kształt Wersalu, jednak jego wybujałe ambicje przyhamowali cesarscy sponsorzy. Kształt budowli nadał ostatecznie nadworny budowniczy Marii Teresy, Nicolaus Pacassi w II połowie XVIII w.

Dzisiaj nie będziemy zwiedzać pałacowych wnętrz, pospacerujemy jedynie po pałacowych ogrodach i wejdziemy na wzgórze z pawilonem ogrodowej Glorietty, skąd roztacza się rozległy widok na Wiedeń.



14:00
Dom Hundertwassera


Z okolic pałacu Schönbrunn linią U4 jedziemy w okolice ulic Lowengasse i Untere Weissgerberstrasse, przy których możemy znaleźć zaprojektowane przez kontrowersyjnego współczesnego malarza i projektanta Hundertwassera. Najbardziej znany jest dom znajdujący się przy Lowengasse, nazywany Domem Hundertwassera, powstał na zamówienie władz miasta w 1985r.


15:00
Prater


Z okolic Domu Hundertwassera jedziemy tramwajem nr. 1 na końcowy przystanek Prater Hauptalle (niedaleko przystanku jest bardzo fajny i duży plac zabaw dla dzieci) i stamtąd szeroką aleją idziemy w stronę Prateru, czyli najsłynniejszego austriackiego parku rozrywki. Grudzień raczej nie jest dobrą porą na odwiedzenie tego miejsca, większość atrakcji jest nieczynna, a miasteczko sprawia wrażenie wymarłego, jednak można przejechać się Reisenrad - diabelskim młynem i podziwiać z góry panoramę miasta.



16:00
Wieża katedry św. Szczepana


Z Prateru metrem, linią U1, jedziemy na plac św. Szczepana, chcemy wejść na wieżę katedry, która rano była zamknięta. Na wieżę prowadzi 343 krętych stopni, na górze niestety nie wychodzimy na otwartą galerię a jedynie możemy podziwiać widok na Wiedeń przez okna, niektóre otwarte, mimo to warto tu wejść. Mam wrażenie, że jesteśmy tu o bardzo dobrej porze, tuż po zachodzi słońca, kiedy jest na tyle ciemno, że miasto jest już lekko oświetlone, a jednocześnie jeszcze na tyle jasno, że wszystko bardzo dobrze widać. Polecam!



17:00
Rathaus i Jarmak Świąteczny


Z Sthepanplatz idziemy na Rathausplatz. pod przepięknym ratuszem znajduje się największy wiedeński jarmark świąteczny. To właśnie świąteczne jarmarki były głównym celem naszego wypadu do Wiednia na początku grudnia, w całym mieście jest ich kilka i trochę więcej na ich temat napisałam w jednym z poprzednich postów - klik.



18:00
Ring i jarmark na Maria-Theresienplatz. 



Spod Ratusza idziemy Ringiem w stronę placu Marii Teresy mijając po drodze okazały budynek parlamentu. Na placu Marii Teresy też jest jarmark, my przyszliśmy tutaj na poncz. Na wiedeńskich jarmarkach świątecznych rozchodzi się zapach ponczu, na każdym z jarmarków jest on sprzedawany w innych ceramicznych kubkach, kubek w kształcie buta z placu Marii Teresy podobał nam się najbardziej.



19:00
Am Hof i Graben



Z placu Marii Teresy idziemy na Stare Miasto, przechodzimy przez dziedziniec Hofburga oraz plac św. Michała i kierujemy się w stronę Am Hof, tutaj też jest jarmark. Jednak ten plac średnio nam sie podoba, mamy też już chyba lekki przesyt jarmarków. Krążymy więc trochę uliczkami Starego Miasta, przechodzimy przez Judenplatz i w końcu docieramy na Graben. Pięknie oświetlona kolumna morowa podoba mi się bardziej niż w dzień. Na ulicy jest dość tłoczno, znajdują się tu budki z grzenym piwem, ponczem i kiełbaskami. My siadamy na ławce i chwilę odpoczywamy, za nami bardzo intensywny dzień. Za chwilę będziemy musieli zejść do stacji metra i linią U1 wrócić na dworzec.


4 komentarze:

  1. Świetna jednodniowa wycieczka po stolicy Austrii. Intensywne zwiedzanie miasta, ale widać po zdjęciach było warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc gratuluję tempa. My mieliśmy podobne w czasie podróży po Kraju Salzburskim.
    Teraz myślę o Wiedniu, ale raczej w pakiecie kilkudniowym. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam kiedyś przejazdem w Wiedniu. W tym roku planuję weekendowy wypad właśnie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bylam w Wiedniu ponad 20 lat temu, moze trzeba w koncu powrocic?

    OdpowiedzUsuń