Z wizytą w Starym Młynie czyli Muzeum Dawnych Rzemiosł w Żarkach.

Jest takie miejsce na Jurze gdzie można posłuchać jak targuje się żyd, samodzielnie zmielić ziarno na mąkę, posłuchać co ma do powiedzenia bochen chleba i sprawdzić co słychać w beczce śmiechu. W blisko stuletnim młynie elektrycznym w niewielkim miasteczku Żarki na Jurze, powstało bardzo ciekawe miejsce - Muzeum Dawnych Rzemiosł. Ale nie tylko ze względu na to muzeum warto przyjechać do Żarek!


Żarki położone trochę z boku głównego szlaku jurajskiego są często pomijane przez odwiedzających Jurę turystów, A szkoda, bo mają wiele do zaoferowania. Wybieraliśmy się tam od kilku tygodni, jednak nasze ostatnie weekendy nie sprzyjały wycieczką, W końcu w ubiegłą sobotę, wczesnym popołudniem wybraliśmy się do Żarek.
Głównym celem naszej wizyty w tym niewielkim miasteczku było powstałe całkiem niedawno, bo w 2015r, Muzeum Dawnych Rzemiosł Stary Młyn
Kupujemy bilet rodzinny (dla max. 5 osób) za 35 zł, czekamy chwilę na przewodnika (zwiedzanie muzeum tylko z przewodnikiem) i ruszamy na niezwykle ciekawą wędrówkę po Starym Młynie.



Muzeum mieści się w pięknie odnowionym budynku dawnego młyna, jest nowoczesne i interaktywne, nie brak tu również oryginalnych, starych sprzętów. Miejsce jest wyjątkowo atrakcyjne dla dzieci, które mogą aktywnie uczestniczyć w zwiedzaniu muzeum wykonując drobne prace związane z rzemiosłem i zabrać na pamiątkę mały woreczek własnoręcznie zmielonej mąki. 
Zapoznajemy się z procesem wypiekania chleba, od poznania poszczególnych zbóż, przez ich mielenie, po obserwowanie piekących się bochnów, które nawet potrafią mówić :)
W ostatniej sali dzieciaki mogą dodatkowo zapoznać się z pracą bednarza, kołodzieja i szewca. 









Bardzo też podoba im się możliwość wejścia do beczki śmiechu... ;)


Zwiedzanie muzeum trwa ok. godziny i dzieciaki ani przez moment się nie nudzą. Ze Starego Młyna wszyscy wychodzimy bardzo zadowoleni i gorąco zachęcamy do wizyty w tym miejscu!


Dzień się jeszcze nie kończy czas więc na krótką wędrówkę. Jedziemy do Przewodziszowic (ulicą Leśniowską do końca asfaltu), zatrzymując się po drodze przy Zabytkowych Stodołach.



Zespół Zabytkowych Stodół znajduję przy placu targowym. Stodoły zbudowane z charakterystycznego, jurajskiego kamienia są bardzo dobrze zachowane. Starszy syn pyta zdziwiony po co zbudowano tyle stodół w jednym miejscu, komu miały służyć, skoro w każdym gospodarstwie jest stodoła? Zostawiam go z tym pytaniem do następnego dnia, kiedy może je zadać swojej prababci, która urodziła się w Żarach i spędziła tu pierwszą część swojego życia. Babcia wyjaśnia Mikołajowi, że ciasna, żarecka zabudowa uniemożliwiała stawianie stodoły na podwórku, nie było tam na nie miejsca. I każdy gospodarz miał swoją stodołę na tym placu. Rodzina babci oczywiście też.

Dojeżdżamy do Przewodziszowic, znajduje się tu średniowieczna strażnica, a właściwie jej ruiny lub jak mówi Mikołaj ruiny ruin, bo właściwie na skale został już tylko fragment jeden ściany...



Urządzamy sobie na trawie obok strażnicy mały piknik, a następnie idziemy na spacer. Kiedy byliśmy tu poprzednio wybraliśmy się na wycieczkę do Pustelni w Czatachowej. Teraz jest już za późno na tak długą wędrówkę, pogoda też jest mało zachęcająca. wybieramy więc niezbyt długi, niedawno powstały szlak Rajce, prowadzący na ostaniec Rajce.




Jeśli odwiedzicie Żarki polecam też odnaleźć stary kirkut oraz odwiedzić sanktuarium w Leśniowie, o obu tych miejscach można przeczytać w moim poście sprzed kilku lat - Żarecki kirkut, maryjne sanktuarium oraz ruiny średniowiecznej strażnicy :)




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza