Pilsko zimowe.

W Beskidy wreszcie przyszła prawdziwa, piękna zima, już kolory na szlakach nie są jesienne i patrząc na zdjęcia, nie mamy wątpliwości jaka to pora roku. Dwa dni temu Łukasz z kolegami wybrał się na jednodniowy wypad, na Pilsko. Zima w Beskidach piękna, pogoda zmienna, szczyt zdobyty, jednym słowem wypad udany.



Dzień jest jeszcze dość krótki, więc żeby mieć trochę czasu na wędrowanie, trzeba wyjechać z domu bardzo wcześnie. Samochód zostawiają w Sopotni Wielkiej, koło wodospadu (można stąd też wejść na Rysiankę) i zielonym szlakiem wchodzą na Halę Miziową.







Spod schroniska na Hali Miziowej na Pilsko nie jest już daleko. Najpierw polski wierzchołek, kawałek dalej słowacki i tam wyszło słonko.














Z Pilska można niebieskim i następnie czerwonym szlakiem zejść do Rysianki i z Rysianki przez Romankę i Kotarnicę wrócić do Sopotni. I taki Łukasz miał wstępny plan, jednak po nieprzetartym śniegu idzie się wolniej, dzień zimą nie jest zbyt długi i ostatecznie wrócili do Sopotni tą samą droga, przez Halę Miziową. 





1 komentarz:

  1. Piękna, prawdziwa zima, a widoki nieziemskie. Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń