Złota jesień na jurajskim szlaku.

Miał być post o plażach na Cresie i ten post na pewno się pojawi już wkrótce. Teraz musiałam zrobić przerwę w opisie naszych chorwackich wakacji. Jesień od kilku dni zachwyca nas swoimi kolorami, dlatego nie mogło ich zabraknąć również na moim blogu. Wczoraj wybraliśmy się do Złotego Potoku, miejsca, które zazwyczaj odwiedzamy właśnie jesienią, bo wtedy jest tam wyjątkowo pięknie. Zresztą już kiedyś opisywałam tutaj to miejsce.






Spacerujemy dookoła Pałacu Raczyńskich, karmimy kaczki w stawie Irydion, podziwiamy urokliwy dworek Krasińskich, dzieciaki witają sie z kamiennymi lwami. Siadamy na pniu pod okazałym kasztanem, dzieciaki biegają, a my żałujemy, że pałac, z każdym kolejnym rokiem, popada w coraz większą ruinę...

Później idziemy na spacer urokliwą aleją klonową do starej barmy:





Tym razem postanowiliśmy przejść się również drugą Aleją Klonową, która zaczyna się na przeciwko głównego wejscia na teren pałacu. Trzeba przejść na drugą stronę drogi (tam zostawiamy samochód) i minąć stadninę koni po lewej stronie. Prowadzi tamtędy czerwony szlak (główny szlak jurajski). Zawsze wiedzieliśmy, że jest tam ta aleja, ale jakoś wydawało nam się, że jest krótsza i mniej ciekawa. Okazało się, że jest to fantastyczne miejsce na jesienny spacer, szczególnie jeśli jesień wygląda tak jak wczorajaszej niedzieli.

Zabytkowa Aleja Kolonowa (Droga Klonowa) została posadzona w XIX w. z inicjatywy generał hrabiego Wincentego Krasińskiego. Była to główna droga prowadząca z pałacu Raczyńskich do Częstochowy. Została ona wpisana do rejestru zabytków w latach 60. XXw. Zapraszam na jesienny spacer...










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz