Złoty Potok czyli jesień na Jurze.

Na Jurę, szczególnie „naszą” część Jury, jeździmy o każdej porze roku. Mamy swoje ulubione miejsca, mamy też miejsca, które odwiedzamy najczęściej w określone pory roku. Nadeszła jesień a jesienią często jeździmy do Złotego Potoku. Nie wiem skąd się wzięła nazwa, może od tego, że najpiękniej tu podczas Złotej Polskiej Jesieni... ;)

Wieś Złoty Potok zasłynęła w okolicy hodowlą pstrąga, od kilkunastu lat, w sierpniu, organizowane jest nawet Święto Pstrąga na błoniach nad niewielkim stawem. Przy drodze z Żarek do Janowa, tuż przed Złotym Potokiem znajdują się stawy hodowlane, obok mieści się restauracja, w której podają wyhodowane pstrągi. My tam nigdy nie byliśmy ale sądząc po ilości samochodów w weekendy muszą być one smaczne :)


Nasze spotkanie ze Złotym Potokiem zaczynamy od Pałacu Raczyńskich. Został on zbudowany dla rodziny Raczyńskich na przełomie XIX i XX wieku. Niestety płac od kilku lat popada w ruinę, nie można go oglądać w środku a jedynie pospacerować dookoła. Najpiękniej wygląda on z drugiego brzegu niewielkiego stawu Irydion przy którym jest położony. Tuż przy pałacu stoi niewielki dworek Krasińskich, w 1829r. kupił go Wincenty Krasiński, ojciec wieszcza Zygmunta. Dworek, w przeciwieństwie do pałacu jest zadbany, ma odnowioną elewację. W środku mieści się odział Częstochowskiego Muzeum prezentujący pamiątki związane z poetą. Przy dworku powstała niedawno letnia kawiarenka.

 

Na południe od Złotego Potoku znajduje się Rezerwat Parkowe, warto przejść się biegnącymi tamtędy szlakami: zielonym lub czerwonym (ten drugi to główny szlak Jury Krakowsko - Częstochowskiej Szlak Orlich Gniazd), oba prowadzą ze Złotego Potoku, ja polecam zielony :) Idziemy przez rezerwat porośnięty bukami. Taki trochę „zaczarowany las” - sporo przewalonych drzew, gdzieniegdzie niewielkie, omszałe, wapienne ostańce. Ścieżka, którą idziemy co chwila przecina wąwozy, co powoduje, że schodzimy w dół tylko po to, żeby za moment wspinać się w górę. Nie tylko jesienią jest tu wyjątkowo ładnie, warto przyjechać też wiosną, kiedy kwitną przylaszczki i wszędzie rozpościera się cudny, kwiatowy dywan.


 Oba szlaki doprowadzą nas do parkingu przy drodze 793 Janów – Żarki. Kilka kroków stąd znajdują się Źródła Zygmunta i Elżbiety, tutaj swój początek ma rzeka Wiercica. Źródła nazwał Zygmunt Krasiński od imion swoich dzieci. Niedaleko stąd też do jednego z ciekawszych tutejszych ostańców – Bramy Twardowskiego. Wapienna skała będąca bramą do lasów złotopotockich.  Symbol terenu północnej Jury nazwany tak przez Zygmunta Krasińskiego.  Ostaniec związany jest z legendą o czarnoksiężniku Twardowskim, który dosiadając koguta odbił się od skały i poszybował na Księżyc, wybijając w wapieniu dziurę. 

 Na tym kończymy dzisiejszą wędrówkę po Złotym Potoku i jego okolicach. Przed nami długa jesień i zima, rzadziej będziemy podróżować ale na pewno nie spędzimy tego czasu w domu po ciepłym kocem ;) Nasze wypady będą krótsze ale jestem pewna, że dotrzemy w ciekawe miejsca, które będę mogła Wam opisać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz