Zdjęcia z podróży i moja pierwsza fotoksiążka.

Wywołujecie jeszcze zdjęcia? Odkąd powszechne stały się aparaty cyfrowe coraz mniej osób wywołuje zdjęcia i układa je w albumach. A szkoda, bo mam wrażenie, że do zdjęć ukrytych na dysku komputera znacznie rzadziej sięgamy niż do albumu na półce...
Ja jestem przywiązana do papierowych odbitek i na półkach powiększa się kolekcja albumów ze zdjeciami z bliższych i dalszych podróży oraz rodzinnych uroczystości. Od jakiegoś czasu kusiło mnie wywołanie zdjeć w formie fotoksiążki, jednak nie do końca byłam przekonana do takiej formy. Tuż po powrocie z tegorocznych wakacji nadarzyła się idealna okazja do wypróbowania fotoksiażki - akcja promocyjna Saal Digital, dzięki której otrzymałam bon na fotoksiążkę, w zamian umieszczam tutaj jej recenzję :)




Zacznijmy od początku czyli od aplikacji do zaprojektowania fotoksiążki. Bezpłatny program pobrałam ze strony Saal Digital na komputer, wybrałam zdjęcia, które miały się znależć w książce i zaczęłam zabawę ;) Tak, tak, bo projektowanie książki było dla mnie świetną zabawą. Program jest bardzo prosty w obsłudze, a jednocześnie daje dużo możliwści. Zaczynamy od wyboru rozmiaru książki, rodzaju okładki, papieru oraz ilości stron (strony można dodawać też później). Kolejny krok to wybór szablonu, możemy wybrać szablon dla całej książki lub każdą stronę zrobić inną. Wybierając dany szablon, możemy dodać wszystkie zdjęcia i pozwolić aby program sam je romieścił w fotoksiążce. Ja wszystkie zdjecia wybierałam sama, dopasowywałam wielkość, rozmieszczenie na stronie, dodawałam opisy.
Ksiązka była gotowa, a ja z niecierpliwością czekałam, aż będę ją mogła wziąść do ręki :) Na szczęście nie musiała długo czekać, książka dotarła do mnie w ciągu 3 dni roboczych od wysłania zamówienia.

A efekt? Coż dużo pisać, efekt mnie zachwycił! Fotoksiążka jest piękna :) Zdjęcia prezentują się dużo lepiej niż wywołane do albumu, taka forma jest zdecydowanie ciekawsza dla oglądającego.





Fotoksiążka od Saal Digital jest elegancko i starannie wykonana, kolory są nasycone, strony grube, całość robi na prawdę bardzo dobre wrażenie.

Czy przkonałam się do fotoksiążki? Zdecydwanie! W przyszłości planuję już tylko w takiej formie wywoływać zdjęcia i Wam też to gorąco polecam!


P.S. Relacja z naszych tegorocznych wakcji już niedługo :)

1 komentarz:

  1. wygląda naprawdę interesująco. Czy jest możliwość wyboru czcionki, bo widzę, że na każdej stronie jest taka sama.

    OdpowiedzUsuń