Kolejkowo czyli niesamowity świat w miniaturze.

Jako pierwsze odwiedziliśmy Kolejkowo we Wrocławiu, a ponieważ tak bardzo nam się podobało oraz byliśmy tam w niepełnym składzie (bez chłopców), już kilkanaście dni później wybraliśmy się do Kolejkowa po raz drugi. Tym razem do położonego bliżej nas Kolejkowa w Gliwicach.
Czym jest Kolejkowo? W skrócie można powiedzieć, że Kolejkowo to makieta kolejowa, jednak samo określenie makieta kolejowa jest zdecydowanie niepełne. Kolejkowo to niesamowicie ciekawy świat w miniarurze. Jest to super atrakcja nie tylko dla fanów pociągów. My byliśmy zachwyceni. Kolejowo chwili się, że są największą mkietą kolejową w Polsce, Pan w kasie wrocławskiego Kolejkowa mówił, że nawet w Europie. Nie wiem jak jest na prawdę, ale wiem, że Kolejkowo warto odwiedzić!


Znajdziemy tu przede wszytskim pociągi (w każdym Kolejkowie jest kilkanaście i ponad 400 metrów torowiska),ale też jeżdżące samochody, a w Gliwicach nawet pływającą minaturę statku "Western River", pływającego po Missisipi. Dlaczego akurat po Missisipi? Ponieważ w Kolejkowie na Górnym Śląsku znajdują się "Dzikie Gliwice", z saloonem, szeryfem, kowbojami, indiańską wioską oraz kopalnią złota.










Na obu makietach znajdziemy charakterystyczne budowle i miejsca dla danego regionu, odwzorowane z niezwykłą dokładnością i dbałością o szczegóły. Obie zachwycają roślinnością, zwierzętami i ludźmi... Według mnie to właśnie ludzie, "mieszkańcy" Kolejkowa są najciekawsi. Oglądając makietę, mamy wrażenie, że czas się zatrzymał, a my możemy podejrzeć ludzi przyłapanych na codziennych czynnościach. Zajdziemy całą masę scenek z codziennego życia, niesamowite szczegóły, detale. 














Do tego w Kolejkowie jest dzień i noc! Tak, tak, w obu miejscach po 9-minutowym dniu następuje 4-minutowa noc, kiedy światło jest przygaszone, zapalają się uliczne latarnie oraz światła w oknach, a nawet można znaleźć płonące ognisko. W Gliwickim Kolejkowie jest nawet burza - grzmi, błyskają pioruny i pada deszcz.




O to, żeby oglądanie makiety było jeszcze bardziej atrakcyjne, szczególnie dla dzieci, dba obsługa. wyznaczając różne zadania, na przykład znalezienie wszystkich piesków, małej myszki czy złodzieja w jednym ze sklepów... Z dobrze wykonane zadanie dzieciaki dostają naklejki.

Kolejkowa nie da się opowiedzieć, zdjęcia też nie oddają w pełni wrażenia jakie makieta robi na żywo. Kolejkowo trzeba koniecznie odwiedzić! My na pewno jeszcze tam wrócimy, tym bardziej, że makiety cały czas są rozbudowywane, dodawane są kolejne szczegóły. 
Tak więc jeśli wakacyjne podróże zaprowadzą Was na Górny lub Dolny Śląsk koniecznie odwiedźcie ten niesamowity świat w miniaturze.

Informacje praktyczne i szczegóły dojazdu znajdziecie na stronie: kolejkowo.pl








3 komentarze:

  1. zdjęcia oddają kolejkowy szał. Muszę sprawdzić jak długo powstawało to cudo. Od razu widać, że chłopaki piszący po murze nie są Hanysami. Po śląsku motyl to szmaterlok :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ tam szczegółów wykonanych z niesamowitą precyzją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po 5 latach niebytności w PL, postanowiłam się wybrać w samotną podróż z 4 dzieci. Lądujemy we Wrocławiu i mam zamiar im pokazać ( i sama poznac przy okazji, bo nigdy nie byłam) Wrocław ( 3 dni), później naszą rodzinną Częstochowę i na koniec Warszawa ( 3 dni), z której wylatujemy do domu. Plan mam ambitny ;), we Wrocku chcemy zobaczyć ZOO, "Kolejowo" (dzięki za interesujący wpis) i pośledzić krasnale. Zastanawiam sie nad Hydropolis , ale nie wiem, czy 6-latka to zainteresuje...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń