Krakowski Rynek Główny po zmroku.

To była tylko krótka przerwa w podróży, dwie godziny na wieczorny spacer po krakowskim rynku i okolicznych uliczkach, niestety w deszczu... Choć byłam już w Krakowie wiele razy, pierwszy raz miałam okazję zobaczyć Rynek Główny w wersji nocnej. 











2 komentarze:

  1. No proszę. Zawsze spaceruję tutaj w ciągu dnia, a noc taka piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to miejsce, mam sentyment do krakowskiego rynku ...

    OdpowiedzUsuń