Poznaj Poznań... w weekend.

W Poznaniu byliśmy raz, wiele, wiele lat temu, wtedy stolica Wielkopolski szczególnie nas nie zachwyciła i dość szybko pojechaliśmy dalej. W drugi weekend stycznie wybrałam się do Poznania bardziej w celach towarzyskich niż turystycznych: 13 fantastycznych kobiet, długie rozmowy, dużo śmiechu i pyszne jedzenie. Na szczęście znalazłam trochę czasu na fotograficzny spacer po Starym Mieście i Ostrowie Tumskim oraz odwiedzenie dwóch muzeów.
Czy tym razem Poznań bardziej mi się podobał, na pewno, szczególnie Rynek po zmroku, jeszcze świąteczny i klimatyczne knajpki :)





Do Poznania przyjechałam w piątkowy wieczór pociągiem, w towarzystwie dwóch koleżanek i na nogach dotarłyśmy do położonego tuż obok Rynku apartamentu, spacer zajął nam ok. 30 min. Trzy apartamenty dla naszej grupy mieściły się w kamienicy przy ulicy Wielkiej i mogę je śmiało polecić - 1 night in Poznań.

Piękne słońce w sobotę zachęcało do spacerów po Starym Mieście, jednak ponieważ poprzedni wieczór zakończył się dość późno dopiero koło południa wybrałyśmy się na spacer. Zaczęłyśmy od Rynku, który miałyśmy w zasięgu 2 minut spacerem i wizyty mieszczącym się w Ratuszu Muzeum Historii Miasta Poznania. Okazało się, że w soboty wstęp jest gratis, wystawy były całkiem ciekawe, jednak rozczarował nas fakt, że nie ma możliwości wejścia na ratuszową wieżę i spojrzenia na Rynek z góry...




















Z Rynku ulicą Świetosławską idziemy w stronę wzniesionego przez jezuitów kościoła farnego św. Stanisława. Obok świątyni stoi okazały kościół budynków dawnego kolegium.





Następnie przeszłyśmy jeszcze pod Zamek Przemysła, w którym mieści się Muzeum Sztuk Użytkowych, my jednak obejrzałyśmy zamek z zewnątrz i wróciłyśmy na Rynek.










Ponieważ przyszedł czas na chwilę odpoczynku w naszym apartamencie pokażę klatkę schodową naszej kamienicy, która bardzo mi się podobała :)



Zimą dzień jest krótki, zmrok i chłód przychodzą dość wcześnie, mam to tą zaletę, że można się dłużej cieszyć miastem w wersji by night :)















Na koniec tego dnia chciałam jeszcze polecić dwa miejsca. Pierwsze na kawę, kawiarnię Sztukafeteria, na ulicy Gałębiej, Miejsce, w którym można zobaczyć miłość do kawy i pasję :)
Drugi adres tuż obok, przy ulicy Świętosławskiej, jeśli lubicie włoską kuchnie odwiedźcie koniecznie, jeśli nie tym bardziej, na pewno polubicie ;) Restauracja Włoska Olivio  - to pyszne jedzenie, dobre wino i fajna atmosfera, ja polecam gnocchi z gorgonzolą i orzechami włoskimi oraz tiramisu, ale w sumie zamówiłyśmy kilka różnych dań i wszystkie byłyśmy bardzo zadowolone zadowolone :)




Następny dzień również zacznę od polecenia miejsca z klimatem, akurat na niedzielne przedpołudnie. Do położonej na Ostrwie Tumskim kawiarnia La Ruina i Raj przyszłyśmy na sernik (pyszny!) i kawę. Polecam!


A jak już zjadłyśmy sernik, wypiłyśmy kawę to za rogiem znalazłyśmy takie piękne murale :)




Stamtąd poszłyśmy do wyjątkowo ciekawego muzeum - interaktywne muzeum, w którym poznamy najstarsza historię naszego państwa - Brama Poznań.

Przy zakupie biletów (normalny - 15zł, ulgowy - 10zł, z Kartą Dużej Rodziny, nawet jeśli jesteśmy bez rodziny - 5zł) dostajemy słuchawki, dzięki, którym możemy zwiedzać muzeum z osobistym przewodnikiem. Jest również wersja dla dzieci oraz dwie sale specjalnie dla dzieci. ja gorąco polecam to miejsce i na pewno wrócimy tam rodzinnie.






Muzeum znajduje się tuż obok katedry śś. Piotra i Pawła, najważniejszej budowli na Ostrowie Tumskim.










Na tym kończymy nasz pobyt w Poznaniu, okazała katedra zostaje za nami a my spacerem idziemy na dworzec, skąd późnym popołudniem, niestety z 40min. opóźnieniem ruszamy do domu.


3 komentarze:

  1. Miło przeczytać coś o Poznaniu, jako że dosyć często tam bywam, ale za dobrze nie znam. "Brama Poznań" - zdecydowanie ciekawe miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie widziałam jeszcze tak ciepłych zdjęć miasta zimą :) Bardzo zachęcają do odwiedzin. W Poznaniu jeszcze nie byliśmy a widać, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nigdy nie bylam w Poznaniu i pewnie juz nie bede, szkoda bo na Twoich zdjeciach prezentuje sie bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń