W stronę Cearcanul - Marmarosze z widokiem na góry Rodniańskie.

Przełęcz Prislop (1416m n.p.m.) uważana jest za granicę pomiędzy Bukowiną a Maramureszem, prowadzi do niej niby żółta droga krajowa (18) jest jednak w fatalnym stanie i jedzie się bardzo wolno. Przełęcz Prislop jest dobrym miejscem na wyjście w góry. Można stąd zrobić sobie wycieczkę w g. Rodniańskie lub położone pod drugiej stronie doliny, Marmarosze. I my na pierwszą wycieczkę podczas pobytu na Bukowinie wybieramy Marmarosze. Wcześniej mieliśmy zamiar jeszcze tu wrócić dwa dni później i iść w g. Rodniańskie, jednak fatalna droga nas zniechęciła i na kolejną wycieczkę poszukaliśmy gór gdzieś bliżej. Z tym nie było problemu, bo tu góry są wszędzie ;)



Zapraszam na wycieczkę po g. Marmaroskich z widokiem na g. Rodniańskie :) Wędrowaliśmy drogą prowadzącą do granicy z Ukrainą (kiedyś w tym miejscu była granica między Polską a Rumunią i najdalej na południe wysunięty kawałek II Rzeczypospolitej), następnie skręciliśmy w stronę szczytu Cercanel 1847m n.p.m., niestety do szczytu nie doszliśmy, było dość gorąco i nasz najmłodsza wędrowniczka miała dosyć, zabrakło nam ok. 45min. wędrówki do szczytu (i około 100 m przewyższenia) ale i tak było pięknie!

Przełęcz Przysłop (Pasul Prislop), 1416m n.p.m.







Z przełęczy, w kierunku w którym mamy iść, prowadzą dwie gruntowe drogi, wybieramy tą po prawej. Po jakiś 5 min. zaczynamy mieć wątpliwość czy dobrze wybraliśmy, po kolejnych pięciu jesteśmy niema pewni, że wybraliśmy źle. Na szczęście nie musimy zawracać i przez łąki przechodzimy do właściwej drogi.


Widoczna w dole droga, którą powinniśmy pójść i do której dojdziemy przez łąki.


Tam widać nasz cel, Cearcanul 1847m n.p.m.








I już na właściwej drodze.


Pierwszy odpoczynek.




Po drodze mijamy całkiem spore gospodarstwo.






Odpoczynek po raz drugi, widokiem na G. Rodniańskie.



Nasz cel coraz bliżej ale już wiemy, że tam nie dotrzemy. Jest bardzo gorąco i Hania coraz bardziej marudzi... Stwierdziliśmy, że nie ma sensu jej męczyć...


Odbijamy jednak z głównej szutrówki w stronę szczytu, wchodzimy na pierwszy wierzchołek, z mapy wynika, że był to Vf. Cornu Nedil, 1771m n.p.m. i robimy sobie przerwę. Wędrówka tutaj (tempo 5-latki i dwa krótkie postoje) zajęła nam prawie 2,5 godziny.





Choć nie weszliśmy na Cearcanul widoki i tak są piękne :D





Rodzinna fotka być musi :)



Na przełęcz wracamy tą samą drogą, nie ma innej możliwości.





Wycieczka zajęła nam w sumie ok. 5 godziny. Bardzo nam się podobało, może lepiej wędruje się bardziej górską ścieżką niż taką szeroką drogą, jednak piękne widoki i niemal całkowity brak turystów rekompensował tą niedogodność :) 
Żałowałam, że nie mogliśmy wybrać się w Rodniańskie dwa dni później, tak jak to mieliśmy w planach. Jednak powrót na kemping w Fundu Moldovei utwierdza nas w przekonaniu, że nie chcemy tą drogą jechać więcej, niż to konieczne... a i tak jeszcze raz będziemy musieli ją pokonać jadąc do domu..

2 komentarze:

  1. Właśnie miałam zapytać czy mijaliście kogoś po drodze:) Widoki rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Byliśmy z rodzinką tam dziś, widoki zapierają dech, żywej duszy wokół, dziękuję za inspirację, bo dzień nie do zapomnienia... Gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń