Biakło czyli jurajski Giewont.

Spadł śnieg, zrobiło się mroźno, czyli przyszła prawdziwa zima. W tym roku wyjątkowo wcześnie, bo już na przełomie listopada i grudnia, zrobiło się biało. Taka pogoda nie sprzyja wprawdzie dłuższym wycieczkom, szczególnie z niemowlakiem. Jednak krótszych spacerów jurajskimi drogami nie zawiesimy do wiosny, nawet jak te drogi zasypał śnieg i mróz szczypie w nosy i uszy ;)
Dzisiaj kilka słów na temat naszego ostatniego, niedzielnego spaceru. Wybraliśmy się w okolice Biakła, małego wzgórza ostańcowego (304m n.p.m.), położonego pomiędzy Olsztynem a Sokolimi Górami. Na szczycie znajduje się metalowy krzyż. Z Biakła roztacza się piękny widok na okolice: Sokole Góry oraz ruiny zamku w Olsztynie. Niestety tym razem nie weszliśmy na szczyt, za bardzo wiało, połaziliśmy wydeptanymi w śniegu drogami dookoła wzniesienia.



                
Na takich zimowych wycieczkach doskonale sprawdza się chusta dla naszej małej Hanuli. Wózkiem ciężko byłoby przejechać po tych zasypanych przez śnieg drogach, na sanki nasza dziewczynka jest jeszcze za mała a tak siedzi sobie w chruście przytulona do mnie, osłonięta moją kurtką. Jest jej cieplutko i zazwyczaj przez całą wycieczkę słodko sobie śpi :) Tak więc na niezbyt długie spacery można z niemowlakiem jeździć nawet zimą. Wystarczy tylko chcieć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz