Bałkańskie wakacje - prolog.

Skończył się sierpień i skończyły się też nasze wakacje. W tym roku podróżowaliśmy po Bałkanach. Na początek była bośniacka kawa w Sarajewie, następnie piękne widoki w Czarnogórze, główną część tej podróży spędziliśmy w Albanii, na koniec wpadliśmy na obiad do Skopje :) Było pięknie, smacznie i bardzo ciekawie. Szczegółowa relacja ruszy już niebawem (mam nadzieję, bo zaległości w pracy i domowych obowiązków po urlopie dużo), dzisiaj kilka zdjęć na dobry początek :)




















6 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie robi wrażenie. Nigdy nie miałam okazji zobaczyć tej części świata. Na zdjęciach wygląda to bardzo ładnie i ciekawie. Zdjęcie trzecie od dołu jest dla mnie niesamowite - jaki człowiek jest maleńki. Poza tym woda, plaża ... z ochotą czekam na dalsze posty. Bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam Bałkany bardzo przypadły do gustu i na pewno tam jeszcze wrócimy :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Moim marzeniem jest Carnogora, ale ja mam tych podrozniczych marzen tyle, ze nie wiem , czy mi zycia starczy ;-), aby je wszystkie zrealizowac.Poki co czekam na Twoja relacje.Zdjecia fantastyczne!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnogóra jest piękna, jednak ponoć wybrzeże mocno komercyjne i zatłoczone... Ja też mam całą masę podróżniczych marzeń. Na razie podzieliłam je na te realne i mniej realne ;) Realne staram się pomalutku realizować :)
      Pozdrawiam
      Asia.

      Usuń
    2. Mam do Ciebie prosbe.Moglabys kiedys napisac jak dokladnie organizujecie swoje wyjazdy?Czytam Was od dawna i zorientowalam sie, ze jezdziecie pod namiot.Chodzilobym mi o jakies praktyczne rady, typu co zabrac pod namiot z dzieckiem, w jaki sposob szukacie kampingow itp.My zazwyczaj podrozowalismy z firma E, lub V ;-) , ale chyba nadszedl czas, aby "przeprosic " sie z namiotem porzuconym w czasach kawalreskich.Dodam tez, ze jestesmy rodzina wielodzietna , wiec organizacja takiego wyjazdu to moze byc spore wyzwanie dla nas.

      Usuń
    3. Tak, jeździmy pod namiot, sami wszystko planujemy, nic nie rezerwujemy i najczęściej podczas jednych wakacji mieszkamy na 2-3 campingach. Ostatnio policzyliśmy, że podróżując z dziećmi mieszkaliśmy już na 17 campingach :)
      Szczerze mówiąc już od jakiegoś czasu mam zamiar napisać takiego ogólnego posta o wakacjach pod namiotem, może w końcu się za niego zabiorę :)

      Usuń